Moje nowe pasje – kolczyki
Jak to się mówi “nie samym chlebem żyje człowiek”, więc oprócz fotografii mam też inne pasje. Bardzo lubię wszelkiego rodzaju robótki ręczne: dzierganie na drutach i szydełkiem – stad te czapeczki, czy kolorowe chusty na moich zdjęciach z dziećmi.
Ostatnio jednak zafascynowało mnie tworzenie biżuterii. Początkowo wsiąkłam w technikę frywolitki (pierwsze zdjęcie), ale szybko zarzuciłam ją na rzecz haftu sutaszowego (2,3 i 4 zdjęcie).
W Wielkanoc siedząc z rodzinką stworzyłam pierwsze sutaszowe kolczyki (zdjęcie 2 – widać że jeszcze niski poziom umiejętności :), które zamierzam nosić. Potem deszczowa majówka i kolejna para, tym razem niebiesko-fioletowe, no i ostatnie – z serduszkami Swarovskiego – to imieninowy prezent dla Eleny.
Muszę przyznać, że robienie kolczyków sprawia mi ogromną przyjemność, w głowie milion pomysłów na następne modele, a z każdym kolejnym kolczykiem umiejętności rosną, więc kto wie, jeszcze trochę i zaproszę Was do sklepu z moimi wyrobami?…



