Michaś – sesja zdjęciowa w domu
Grudniowych sesji ciąg dalszy. Dziś przedstawiam Wam małego Michasia.
Właściwie to znacie go już z mojej strony, z galerii “pierwsze dni”. Teraz Michał to już mały kawaler. Jak tylko przekroczyłam próg jego domu, chętnie wszedł mi na ręce i już wszędzie szedł za “ciocią” – niebywale towarzyski z niego urwis. Pozował cudnie i choć sesja częściowo zachaczyła o czas jego codziennej drzemki, wcale nie pokazał zmęczenia.

